raport GTAIC o globalnym rynku oliwy

Raport GTAIC

Gdy przygotowywałem się do tekstu na temat włoskiej oliwy, trafiłem na ciekawy i wartościowy Cross-Country Report for Olive Oil opracowany przez GTAIC.

Firma GTAIC, czyli Global Trade Algorithmic Intelligence Center, specjalizuje się w dostarczaniu platformy umożliwiającej generowanie na żądanie szybkich raportów badawczych rynkowych dla rynków towarów i handlu międzynarodowego.
Platforma przetwarza oficjalne dane statystyczne z baz takich jak UN Comtrade, pokrywając ponad 120 krajów i tysiące produktów, oferując transparentne analizy dla firm, eksporterów, instytucji i badaczy.

Dane pochodzą z międzynarodowych baz statystycznych, w tym z UN COMTRADE, a także z zasobów World Trade OrganizationWorld BankOECD oraz UNCTAD.

Dane dotyczą oliwy z oliwek oraz jej frakcji; rafinowanych lub nierafinowanych, ale niemodyfikowanych chemicznie. Także NIE jest to raport wyłącznie o oliwie EVOO, ale ją uwzględnia.

kilka krajów wiodących, duża koncentracja

Raport pokazuje, że globalny handel oliwą jest mocno skoncentrowany. Kilka krajów odpowiada za dużą część wartości importu. Na czele są Stany Zjednoczone, Włochy i Hiszpania, dalej Niemcy, Brazylia, Portugalia i Wielka Brytania.

import oliwy wg ilości
Źródło: https://gtaic.ai/market-reports/olive-oil-markets-2025

Drugi istotny wniosek dotyczy relacji między ilością a ceną. W ostatnich latach wartość importu rosła szybciej niż wolumen. Oznacza to, że globalnie nie obserwujemy gwałtownego wzrostu ilości kupowanej oliwy, ale wyraźny wzrost cen.

Trzeci element to charakter rynku. Importują zarówno kraje, które oliwy nie produkują, jak i te, które są jej największymi producentami. Przepływ surowca nie kończy się tam, gdzie rosną oliwki.

Najlepiej widać to na przykładzie Włoch i Hiszpanii.

Włochy i Hiszpania: producenci, którzy są dużymi importerami

Z danych raportu wynika, że Włochy odpowiadają za około 23% globalnego importu oliwy liczonego wartościowo, a Hiszpania za około 11%. Oba kraje znajdują się w ścisłej czołówce importerów, mimo że jednocześnie są kojarzone jako główni producenci oliwy na świecie.

W przypadku Włoch import nie jest sygnałem niedoboru. Jest elementem modelu rynkowego. Włochy pełnią rolę centrum przetwórstwa i zarządzania surowcem. Znaczna część importowanej oliwy trafia do dalszego wykorzystania: do blendowania, standaryzacji i przygotowania produktów przeznaczonych głównie na eksport.

Statystyki importowe pokazują więc skalę operacji handlowych, a nie poziom włoskiej konsumpcji. To ważne rozróżnienie, bo bez niego łatwo wyciągnąć błędny wniosek, że Włochy „nie mają własnej oliwy”.

Hiszpania działa w innym trybie, ale efekt w danych jest podobny. Jako największy producent na świecie jest silnie uzależniona od eksportu i dużych kontraktów. Import pozwala jej utrzymać ciągłość dostaw w latach słabszych zbiorów oraz zabezpieczać segmenty rynku, w których kluczowa jest stabilność parametrów i ceny.

W obu przypadkach import i produkcja nie stoją po przeciwnych stronach. Są częścią jednego systemu.

Polska też jest wymieniona w Raporcie

Polska odgrywa na globalnym rynku oliwy marginalną rolę. Udział naszego kraju w światowym imporcie oliwy jest na poziomie około 0,8%.

Polska nie wykazuje trwałego trendu wzrostowego w imporcie oliwy. Dane pokazują krótkotrwały skok wartości importu pod koniec 2024 roku, co jest raczej wyjątkiem, nie regułą.

Polska w raporcie o imporcie oliwy
Źródło: https://gtaic.ai/market-reports/olive-oil-markets-2025

Ewidentnie coś się zadziało w czwartym kwartale 2024, niestety, dane kończą się na styczniu 2025.. Za wcześnie na hurraoptymistyczne wnioski, że import oliwy do Polski trwale rośnie.

Dlaczego takie raporty są przydatne dla czytelników Oliwoteki?

Jeśli chcesz mądrze wybierać oliwę, to dobrze jest mieć podstawowe informacje o tym, jak wyglada światowy handel oliwą. Raporty takie, jak Top 30 Olive Oil Markets pomogąś Ci zrozumieć jak działa rynek, na którym te oliwy są kupowane, mieszane, sprzedawane i wyceniane. Szczególnie jest to ważne w kontekście oliwy z Włoch lub z Hiszpanii.

Wielokrotnie przekonałem się, że storytelling w handlu oliwą EVOO, albo mówiąc kolokwialnie „ściema” , jest jeszcze lepiej rozwinięty, niż w przypadku wina. Bardzo polecam książkę Extra Virginity, niestety, chyba nie ma polskiego wydania.

A my, w Polsce, nie mamy za dużo okazji, żeby dowiedzieć się więcej, niż mówią nam spece od marketingu. Dlatego właśnie powstała Oliwoteka!

    Źródło ilustracji tytułowej: pierwsza strona Raportu, całość jest do pobrania ze strony GTAIC

    Podobne wpisy