Dzisiaj testujemy oliwę extra vergine – Basso Classico. Z premedytacją nie zacząłem od „włoską”, ponieważ jest to mieszanka, czyli blend, oliw extra virgin pochodzączych z UE. Zresztą producent uczciwie nas o tym informuje.
Basso – Olio Extra Vergine di Oliva Classico
Na półce sklepowej ta butelka wygląda bardzo „włosko”. Zielone oliwki na etykiecie, napis olio extra vergine, dopisek estratto a freddo i rok 1904, który sugeruje długą tradycję. Marka Basso rzeczywiście istnieje od ponad stu lat. Firma powstała w Kampanii, w miejscowości San Michele di Serino niedaleko Avellino. Dziś działa jako duży producent i przede wszystkim bottler, czyli firma, która kupuje oliwę od różnych dostawców i przygotowuje gotowe mieszanki przeznaczone na rynek masowy.
Najczęściej w takich mieszankach pojawiają się oliwy z Hiszpanii, Grecji i Włoch. Zadaniem producenta jest stworzenie możliwie stabilnego profilu smakowego, który będzie powtarzalny w każdej partii.
Jeśli taka informacja jest na etykiecie, to nie ma w tym nic złego, choć Basso bez wątpienia usiłuje kokietować i sprawiać wrażenie „włoskości”.
Basso na tle innych włoskich marek marketowych
Jeżeli spojrzysz na półkę z oliwą w supermarkecie, zobaczysz kilka podobnych nazw. Bardzo często pojawiają się na przykład:
- Monini
- Bertolli
- Filippo Berio
Te marki działają w podobnym modelu biznesowym. Kupują oliwę z wielu źródeł, mieszają ją i sprzedają pod rozpoznawalnym logo. Różnice dotyczą głównie marketingu, skali produkcji i kontroli jakości.
Basso znajduje się raczej w środku tej stawki. Nie jest to marka tak sławna jak Monini, ale też nie jest niszowym producentem.
Aromat
Po nalaniu do kieliszka aromat jest raczej subtelny i krótki. Najłatwiej wychwycić nuty:
- zielonego jabłka
- świeżej trawy
Pojawia się też delikatny zapach zielonych oliwek. Jednak intensywność aromatu jest niska. Nie ma tu dużej głębi ani wielu warstw zapachowych. Moim zdaniem aromat to najsłabszy element tej oliwy.

Oliwa ma złocisty kolor, ale jak już zapewne wiesz z tego wpisu, kolor oliwy nie ma znaczenia przy ocenie jej jakości.
Smak
Na początku oliwa jest lekko owocowa i dość miękka. Na języku pojawia się nuta zielonego jabłka oraz świeżych oliwek.
Po chwili wchodzi delikatna goryczka, a w gardle pojawia się pikantność, która jest zaskakująco intensywna, jak na blend, który się ma każdemu podobać.
Smak jest poprawny, lecz mało wyrazisty. Oliwa wbrew pozorom pozostawia całkiem długi finisz po degustacji. Jednak gdy dość obficie potraktowałem nią sałatkę grecką, to ta pikantna natura gdzieś znikła.
Intensywność
Aromat: 3 / 10
Goryczka: 3,5 / 10
Pikantność: 4 / 10
Profil jest łagodny. Dla wielu osób będzie to zaleta, ponieważ taka oliwa nie zdominuje potrawy. Dla osób przyzwyczajonych do intensywniejszych oliw może jednak sprawiać wrażenie trochę płaskiej.
Zastosowanie w kuchni
To oliwa uniwersalna, ani nie podbije za bardzo smaku potrawy, ani go nie zdominuje. Bez problemu użyjesz ją do
- sałatek
- prostych sosów do makaronu
- pieczonych warzyw
- marynat
Można też na niej smażyć, co w przypadku oliwy extra virgin nie jest wcale takim przestępstwem, jak niektórzy twierdzą.
Moja rekomendacja – to zależy…
Basso Classico to typowa oliwa supermarketowa z europejskiego blendu. Marka ma długą historię i jest solidnym graczem na rynku, ale sama oliwa niczym się nie wyróżnia.
W aromacie zabrakło mi tej specyficznej oliwnej świeżości, co od razu odbija się na ogólnych wrażeniach smakowych, natomiast goryczka i pikantność są okej.
Jeżeli szukasz extra virgin w niskiej cenie lub dopiero zaczynasz poznawać oliwę, to może to być dobry deal. Jeśli szukasz „włoskiej” oliwy o wyraźnym charakterze, z intensywną goryczką i pikantnością, wtedy lepiej sięgnąć po DOP Terra di Bari.
Ocena ogólna: 3,5 / 10
Źródło pozyskania do testów: zakup własny.
