Oliwy DOP Terra di Bari są raczej zielone w charakterze, z solidną goryczą i wyczuwalną pikantnością w gardle. Goryczka i pikantnoć to głównie zasługa polifenoli. Polifenole to antyutleniacze, a antyutleniacze są korzystne dla zdrowia. To tak gwoli wyjaśnienia na samym wstępie, bo nie traktujemy goryczy w oliwie extra virgin jako wady. Do testów wybrałem oliwy z DOP Terra di Bari właśnie, z popularnych dyskontów, czyli Lidla i Biedronki. Wielokrotnie słyszałem pytanie, czy w dyskoncie można kupić dobrą oliwę. I od razu spoiler – można – na przykład tutaj testowane 🙂 Oto, dlaczego tak uważam.
Jaka jest oliwa z Terra di Bari?
Bari to główne miasto Apulii (wł. Puglia), regionu odpowiedzialnego za z grubsza 60% produkcji włoskiej oliwy. Terra di Bari to chroniona nazwa pochodzenia, oficjalny znak unijny, gwarantujący pochodzenie produktu – podkreślam – nie jakość. Jednak w realiach marketowych to już jest bardzo dużo i jeśli szukasz innej, niż masowa oliwy z dyskontu, to znaczek DOP jest całkiem dobrą wskazówką.
Oliwy EVOO z Terra di Bari są intensywne, o zielonym zabarwieniu, wyrazistej goryczce, pikantnym finiszu i nutach trawy czy karczocha, głównie z odmian Coratina i Ogliarola. Jeżeli oliwa z Terra di Bari jest całkowicie łagodna, to coś się nie zgadza z typowym profilem regionu. Także oczekiwania przed testem są jasne.
Testujemy oliwy DOP Terra di Bari z dyskontu

Na zdjęciu po lewej masz oliwę z Lidla (Castel del Monte), po prawej oliwę z Biedronki (Bitonto ). Obie oliwy deklarują extra virgin i tę samą apelację, DOP Terra di Bari.
Tak, tak, wiem, nie są w niebieskich szklaneczkach degustacyjnych – tylko że my tu nie robimy degustacji technicznej w panelu degustacyjnym, a zajmujemy się degustacją dla przyjemności.
W ocenie oliwy kolor nie ma znaczenia, stąd właśnie te sławne niebieskie szklaneczki, żeby nie sugerować się kolorem. Dlatego tylko odnotujmy, że jest różnica w odcieniu i wynika to z odmiany i momentu zbioru. Nie traktuję tego jako argumentu za ani przeciw. Liczy się zapach i smak.
Zapach
Najpierw oliwa z Lidla
Aromat jest czysty i wyraźny. Czuć świeżą zieleń, trawę, może delikatny zielony migdał. Profil jest uporządkowany i spójny. Jest to, co najważniejsze w oliwie extra virgin, czyli wrażenie zachęcającej świeżości.
Kolej na oliwę z Biedronki
Zapach jest łagodniejszy, ale także świeży i zachęcający do spróbowania. Mniej zieleni, więcej nut dojrzałych. Aromat przyjemny, może minimalnie mniej intensywny i szybciej się zamyka.
Mimo delikatnych różnic tutaj remis, 5/10.
Smak
Oliwa z Lidla wchodzi miękko, po chwili pojawia się wyraźna gorycz. Pikantność buduje się stopniowo i zostaje w gardle kilka sekund. Całość jest zrównoważona. Owocowość, gorycz i pikantność są na przyzwoitym poziomie. Oliwa ma strukturę.
Oliwa z Biedronki jest minimalnie ostrzejsza i wyraźna. Gorycz jest ciut mocniejsza, a pikantność trochę bardziej wyrazista. Smak jest czysty, wyraźny i dynamiczny.
I tu też proponuję ocenę 5/10 dla obu testowanych oliw. Remis, ale ze wskazaniem na oliwę DOP Terra di Bari z Biedronki.
Finisz
Oliwa z Biedronki zostawia dłuższe szczypanie w gardle i wyraźniejszy ślad.
Oliwa z Lidla jest delikatniejsza i nie tak wyrazista. Moja ocena dla Lidla to 4/10 a dla Biedronki 5/10
Remis ze wskazaniem na Terra di Bari z Biedronki

Obie oliwy mogę z przekonaniem polecić, jako godne uwagi i zakupu. Jeśli chcesz poznać charakter włoskiej oliwy, to jest to całkiem dobry punkt startowy, żeby mieć się do czego odnieść. I dalej badać, doświadczać i rozwijać swoją oliwną pasję, z korzyścią dla wrażeń smakowych i dla zdrowia.
Obie testowane oliwy DOP Terra di Bari są rozlewane w tym samym zakładzie, a mianowicie w firmie Medsol. Medsol S.R.L. to solidny producent oliwy extra virgin z siedzibą w Molfetta (prowincja Bari). Obsługuje zarówno własne marki, jak i projekty private label dla dużych sieci handlowych. Firma posiada międzynarodowe certyfikaty jakości i standardy bezpieczeństwa żywności, jest obecna na wielu rynkach.
