Zdjęcie tytułowe zrobiłem niedawno w Aldi. Rzadko sie zdarza taka kompozycja na półce. Oto obok siebie stoją oliwa z oliwek najwyższej jakości, czyli extra virgin i rafinowana oliwa z oliwek. To bardzo rzadki, wręcz unikalny przypadek – zwykle rafinowana oliwa z oliwek „udaje” pełnowartościową, zdrową oliwę. A oliwa jest zdrowa nie dlatego, że nazywa sie „oliwa z oliwek” a dlatego, że zawiera dobroczynne dla zdrowia składniki. Rafinacja usuwa polifenole całkowicie, a dodatek oliwy z pierwszego tłoczenia jest praktycznie bez znaczenia dla zdrowia.
Magia słowa oliwa
Słowo „oliwa” niesie ze sobą potężny ładunek kulturowy, religijny i emocjonalny – od biblijnego symbolu błogosławieństwa i pokoju, przez greckie „płynne złoto”, po polskie przysłowie o sprawiedliwości. Marketerzy wykorzystują tę „magię” bezlitośnie, budując wokół produktu zawierającego oliwe z oliwek aureolę zdrowotności, tradycji i luksusu, często bez pokrycia w rzeczywistej jakości czy kategorii produktu.
Niedalej, jak w maju tego roku Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych opublikowała wyniki kontroli pięćdziesięciu podmiotów wprowadzających oliwę z oliwek na rynek. Zastrzeżenia były aż w 60% przypadków!
IJHARS przypomina, że:
W sprzedaży detalicznej mogą się znajdować tylko 4 kategorie oliwy z oliwek, tj.:
- oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia – extra virgin olive oil
- oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia – to, co nie spełnia standardów extra virgin
- oliwa z oliwek składająca się z rafinowanej oliwy z oliwek oraz oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia,
- oliwa z wytłoczyn z oliwek.
Jak widzisz oliwa z oliwek najwyższej jakości musi mieć to jasno i wyraźnie napisane, że jest najwyższej jakości.
Do czego używać rafinowaną oliwę z oliwek a do czego nie?
Rafinowana oliwa z oliwek nadaje się wszędzie tam, gdzie tłuszcz ma tylko przewodzić ciepło albo związać składniki, więc smażysz na niej, robisz z niej majonez w blenderze, wlewasz ją do ciasta marchewkowego i natłuszczasz nią formy do pieczenia.
Odpada natomiast w każdym zastosowaniu na zimno, bo rafinacja usuwa aromat i polifenole, a bez nich sałatka, chleb z oliwą, gazpacho czy pesto tracą to, co daje takim potrawom dobra oliwa extra virgin.
Decyzja, czy warto płacić za oliwę do smażenia kilka razy więcej niż za olej rzepakowy, należy do Ciebie.
Więcej o tym, jak wybrać dobrą oliwę z oliwek napisze wkrótce.
