Wczoraj wybrałem się do pobliskiego Lidla, bo sporo ostatnio pisałem o oliwach w Biedronce, więc czas zajrzeć do drugiego ulubionego sklepu Polaków. Może to wina wakacji, bo półka z oliwą w Lidlu wyglądała skromnie. Moją uwagę przyciągnęła oliwa Primadonna, bo jest to bardzo znamienny przykład oliwnego marketingu.
Monini to jedyna znana marka na półce z oliwą w Lidlu
Jak pisałem we wstępie, wybór oliwy w Lidlu w lipcu 2026 jest skromny. Wyróżnia się jedna etykieta Monini, grecka Deluxe, którą już opisywałem, a do tego włoska i grecka oliwa Primadonna, a także oliwa z flagą Hiszpanii, w wersji BIO. Do Primadonny wzrok przyciąga czerwone hasło „rewolucja cenowa”
oliwa Primadonna, Like a virgin
Czy Oliwa Primadonna to naprawde rewolucja cenowa? Co takiego specjalnego jest w tej oliwie? otóż na pierwszy rzut oka… kompletnie NIC.

Po pierwsze i ostatnie, jest to oliwa virgin, a nie extra virgin. W świecie jakościowej oliwy to różnica między niebem a ziemią. To nie jest wyłącznie jedno słowo.
To prawda, że oliwy extra virgin jak i virgin są pozyskiwane poprzez mechaniczne tłoczenie. Ale tu kończą się podobieństwa.
Zasadnicza różnica tkwi w jakości surowca, a co za tym idzie, w jakości produktu finalnego. Pieczątki „Quality Olive Oils” nic tu nie pomogą, bo jakość w świecie oliwy jest jasno określona surowymi normami unijnymi.
Butelka oliwy Primadonna mówi wszystko. Na froncie czytasz „Włoska oliwa z oliwek virgin„. Oliwa extra virgin zawsze zawiera na etykiecie słowo „extra„, bo to jego handlowa legitymacja jakości. Tu tego słowa nie ma. Jedno brakujące słowo przesuwa oliwę o klasę w dół. Producent zapisuje to wprost (bo musi) i liczy, że nie zwrócisz uwagi na ten mały, brakujący szczegół.
Virgin i extra virgin dzieli twarda granica
Krótkie wyjaśnienie – więcej na ten temat piszę tu – oliwa extra virgin to kwasowość (mierzona w laboratorium zawartość wolnych kwasów tłuszczowych) poniżej 0,8% i brak wad. Oliwa virgin to maksymalna kwasowość do 2% i dopuszczalne niewielkie wady sensoryczne.
Wysoki poziom wolnych kwasów tłuszczowych mówi nam, że coś poszło nie tak, zanim oliwa trafiła do butelki. Dlaczego? Bo wolne kwasy tłuszczowe są dowodem procesów rozkładu w oliwkach lub w oliwie. Poobijane owoce, pleśń, składowanie przed tłoczeniem w wysokich pryzmach, uszkodzenia mechaniczne i przez muszkę oliwną, każda z tych rzeczy podnosi ich poziom. Kiedy więc widzisz na etykiecie wyższą kwasowość, poznajesz niejako historię surowca i obróbki.
Oliwa extra virgin nie ma niskiej kwasowości przypadkiem i nie jest to “drobiazg” który można od niechcenia pominąć. Niska kwasowość świadczy o zdrowym owocu i szybkim tłoczeniu. Wysoka kwasowość opowiada historię surowca, który jakościowo „nie załapał” się do pozyskania oliwy najwyższej jakości..
To tak, jakby primabalerina podczas tańca zapomniała o jednej poincie…
Co oznacza napis BIO na etykiecie?
Na półce w Lidlu jest jeszcze inna oliwa Primadonna, oznaczona jako BIO. Kusi zielonym listkiem i ceną 29.99. BIO potwierdza, że oliwki pochodziły z uprawy ekologicznej, bez syntetycznych pestycydów i nawozów. Na tym rola tego znaku się kończy. O jakości oliwy w butelce decyduje klasa handlowa, a tę czytasz z innego wiersza etykiety. I znowu mamy tu do czynienia z oliwą virgin. Co to oznacza dla jakości, wyjaśniłem wyżej. Znaczek BIO w tym przypadku to tylko modny dodatek.

Gdzie ta rewolucja?
Ceny na tej półce układają się w małą lekcję. Primadonna virgin kosztuje 23.99. Monini Classico extra virgin stoi obok za 27.99. Cztery złote dzielą klasę niższą od wyższej, a baner „Rewolucja cenowa” krzyczy nad tą tańszą. Płacisz prawie tyle samo i dostajesz o klasę mniej. Moim zdaniem nie ma tu żadnej rewolucji, jest tylko półprawda. Dlatego przy zakupie oliwy nie można się kierować wyłącznie ceną. Czytaj dokładnie etykiety i świadomie wybieraj, za co zapłacisz swoimi pieniędzmi.
Jakie wnioski z letniego przeglądu półki w Lidlu?
Zanim uwierzysz w zielony listek albo w czerwony baner, poszukaj na etykiecie słowa „extra” przed „virgin”. Jeśli go tam nie ma, trzymasz w ręku oliwę z niższej półki jakościowej, choćby etykieta butelki wyglądała dostojnie. BIO opisze Ci uprawę, cena skusi promocją, a o klasie oliwy i tak przesądzi to jedno słowo. Jeśli szukam extra virgin w tym Lidlu, to sięgam po Monini, a Primadonnę zostawiam na półce.
Zajrzyj do tego tekstu, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, czym różnią się, rodzaje oliwy z oliwek.
