|

Ektos Chania Kritis – testuję grecką oliwę IGP z Biedronki

ektos chania kritis z biedronki

Mam wrażenie, że Internet pokochał oliwę Ektos Chania Kritis, dostępną w sieci Biedronka. Jeden z portali kulinarnych nazwał ją „złotą grecką dumą”. Trafiłem też na polecenie z Facebooka, a w komentarzach ludzie chwalą zakup.

Ponieważ lubię pikantną oliwę z charakterem, a Grecja ma jej pod dostatkiem, kupiłem butelkę i sprawdziłem, jak te opinie mają się do moich osobistych wrażeń.

Jak Ektos Chania Kritis prezentuje się na półce?

Butelka wygląda dobrze. Ciemne szkło, greckie kolory, mozaikowy wzór,  grecka flaga i uszko, które wygląda efektownie, ale nie służy kompletnie do niczego. No chyba że ja nie umiem wykorzystać tego „ficzera”. Komunikat, jaki Ty, drogi Konsumencie, masz odebrać patrząc na tę butelkę jest jasny: kupujesz kawałek Krety.

Na przedniej etykiecie widnieje oznaczenie IGP Chania Kritis, czyli chronione oznaczenie geograficzne dla oliwy z regionu Chania na zachodzie Krety.  Czym dokładnie  IGP różni się od DOP pisałem przy okazji testu greckiej oliwy z Lidla.

Teraz w skrócie: IGP gwarantuje tylko pochodzenie oliwek z konkretnego regionu – nic więcej. A na pewno nie jest gwarancją ani jakości ani kontroli całego łańcucha produkcji.  

Tę konkretną oliwę wyprodukowano w Grecji dla Jeronimo Martins, a zabutelkowała ją firma Kreta Food Ltd z Galatas koło Kydonii. Mamy więc markę własną Biedronki, co samo w sobie nie jest niczym złym, jednak też niczym wyróżniającym. Daty zbioru na etykiecie nie ma. Deklaracji kwasowości też nie ma. Przy przemysłowych blendach to standard – oliwa spełnia kryteria techniczne dla extra virgin i na tym deklaracje się kończą.

 

Zabawa w detektywa, czyli co nam powie numer partii?

Skoro producent daty zbioru nie podał, spróbowałem ją wydedukować. Na butelce znajduje się numer partii LO36130326A i data minimalnej trwałości 13.09.2027. Środek numeru partii wygląda jak zapis daty: 130326, czyli 13 marca 2026. Data trwałości wypada dokładnie 18 miesięcy później, a 18 miesięcy to typowy okres przydatności deklarowany przez greckie tłocznie.

Wszystko wskazuje na butelkowanie w marcu 2026, czyli na 99,5% oliwę ze zbioru 2025/2026. Jak na markę własną dyskontu to przyzwoity wynik – do butelki trafiła oliwa kilka miesięcy po tłoczeniu. Zastrzegam, że moja ocena dotyczy tej konkretnej partii. Blendy przemysłowe potrafią się różnić między dostawami.

Skoro już dowiedzieliśmy się wszystkiego, co było możliwe z etykiety, to czas na degustację.

Jaka naprawdę jest oliwa Ektos?

Powiem szczerze, że optymistycznie podszedłem do tej degustacji. Już raz porównywałem dyskontowe oliwy DOP Terra di Bari i obie wyszły całkiem przyzwoicie – ba, nawet rekomenduję zakup!

Grecka oliwa z Lidla była całkiem OK. Spodziewałem się podobnych wrażeń. A oto szczegóły mojej oceny sensorycznej Ektos Chania Kritis z Biedronki:

ektos chania kritis w kieliszku

Aromat jest ubogi. Czuję trawę i ogólną zieloność, ale bez specjalnego rozwinięcia i bez głębi. Dla porównania miałem jeszcze końcówkę greckiej oliwy Deluxe z Lidla, otwartej kilka tygodni wcześniej – jej aromat wciąż był świeższy i wyraźniejszy od dopiero co otwartego Ektosa. Optymistycznie, na zachętę 3/10

Goryczka jest wyczuwalna, jednak od oliwy z Krety oczekiwałem więcej – 4/10

Co prawda pikantność wypada nieco lepiej i czujesz charakterystyczne drapanie w gardle w finiszu, jednak to nie jest to, czego spodziewam się po greckiej oliwie. 4/10

Najwięcej zastrzeżeń mam do tekstury. Oliwa jest ciężka i bez struktury.  Najbardziej mi tu pasuje słowo – oleista 🙂 Testowane wcześniej greckie oliwy z odmiany Koroneiki – Gkazas i Nature Blessed – grały goryczką i pikantnością na poziomie 6,5/10 i pokazywały, na co stać kreteńską oliwę w pełnej formie. Ektos jest w innej lidze.

Ektos Chania Kritis – ocena końcowa

Czy kupować? Ektos Chania Kritis to uniwersalna, nie taka wcale „grecka”, jak by się mogło wydawać oliwa, choć jak najbardziej z oliwek uprawianych na Krecie. Jeśli potrzebujesz oliwy do codziennej kuchni i trafisz na promocję za 19,99 zł, to tak, kupuj. Ja zapłaciłem 25 PLN. To cały czas jest w normie, ale jeśli chcesz poznać prawdziwy charakter kreteńskiej oliwy, odłóż te 25 złotych na coś z wyższej półki.

EDIT: po opublikowaniu tego tekstu wydarzyło się coś, co sprawiło, że postanowiłem dać Ektos Chania Kritis drugą szansę – koniecznie przeczytaj!

Ostatecznie Ektos zajął trzecie miejsce w moim rankingu oliw z Biedronki na lato 2026

Twoja subskrypcja teraz nie może byc zapisana, spróbuj ponownie za chwilę.
Teraz sprawdź pocztę i potwierdź subskrypcję klikając link w wiadomości.

Newsletter Oliwoteki

Zapisz się na newsletter a nie przegapisz ważnych treści i ofert specjalnych wyłącznie dla subskrybentów.

Podobne wpisy